Małe piwko


„Chodźmy na piwo” to ogólnopolskie a może i międzynarodowe młodzieżowe hasło-klucz. W Polsce cieszy się stale rosnącą popularnością, podsycaną przez ofertę będącego w ciągłym rozkwicie rynku piwowarskiego. Mnogość gatunków piwa, mogąca zaspokoić gusta najbardziej wyszukanych koneserów, ogólna dostępność i relatywnie niska cena to tylko niektóre z powodów dla których piwo pozostaje najczęściej spożywanym przez Polaków rodzajem alkoholu. Czy spożywanie „złotego trunku” niesie ze sobą jakieś konsekwencje dla zdrowia? Okazuje się, że wiele, przy czym poniżej skupimy się na jego potencjalnie rakotwórczych właściwościach. „Rakotwórczych?”, zapytacie z zaskoczeniem. „Pewnie u tych, którzy go nadużywają?”. Jasne, że tak. O tym, jakie jest kryterium nadużywania piwa napiszę poniżej, jednak dla lepszego zrozumienia mechanizmu w jaki piwo szkodzi, potrzebnych jest kilka słów wstępu… 
  
Podstawową przyczyną nowotworów na poziomie molekularnym są zaburzenia w ekspresji białek supresorowych i/lub czynników naprawczych. Geny dla obu wspomnianych grup białek ulegają ekspresji podczas uszkodzeń DNA, indukowanych między innymi obecnością kancerogennych mutagenów, przy czym niektóre czynniki naprawcze syntetyzowane są konstytutywnie i odpowiadają za poprawność replikacji DNA. Głównym supresorem naszego organizmu jest białko p53, kodowane przez gen o tej samej nazwie (p53). Jego funkcją jest ogólnie kontrola procesów takich jak cykl komórkowy, naprawa DNA, replikacja czy apoptoza – rodzaj fizjologicznej śmierci komórkowej (rycina 1). Tak więc brak ekspresji p53, wynikający np. z mutacji w genie p53prowadzi do zaburzeń cyklu komórkowego, kumulacji uszkodzeń DNA ze względu na niesprawność systemów naprawczych oraz jest przyczyną niekontrolowanego namnażania się zmutowanych komórek. Unieczynnienie genu supresorowego będzie więc pierwszym krokiem do powstania grupy zmienionych nowotworowo komórek, które następnie mogą naciekać na sąsiadujące tkanki i tworzyć przerzuty.

Nowotwory rozwijają się więc na skutek kumulacji błędów w genach supresorów i czynników naprawczych. Błędy te mogą mieć charakter klasycznych mutacji (substytucje, delecje, insercje) lub epimutacji, wynikających z błędnych modyfikacji epigenetycznych, do których należy metylacja cytozyn (rycina 2). Metylacja cytozyn w sekwencjach promotorowych genów prowadzi do represji genów (wyciszenia ich ekspresji, poprzez kondensację aktywnej transkrypcyjnie euchromatyny), skutkuje więc fenotypem analogicznym do mutacyjnego. Oba typy błędów są po części dziedziczone, w głównej mierze jednak nabywane podczas osobniczej ekspozycji na czynniki o charakterze mutagennym (mutacje) lub metylującym (epimutacje).


Istnieją dwa podstawowe modele kancerogenezy: pierwszy, tzw. dwuuderzeniowy zakłada, że osobnik heterozygotyczny względem genu supresorowego, bądź czynnika naprawczego traci drugi z alleli w kontakcie z kancerogenem. Dochodzi więc do utraty heterozygotyczności i represji genu dla białka supresorowego/naprawczego. W modelu tym pierwsza z mutacji (lub epimutacji) jest dziedziczona, druga jest wynikiem ekspozycji na kancerogen. Drugi z modeli, tzw. wielouderzeniowy model kancerogenezy zakłada, że kancerogeneza to proces wieloetapowy, w przebiegu którego obserwuje się utratę funkcji licznych supresorów i czynników naprawczych. W modelu tym nowotwór powstaje na przestrzeni wielu lat i jest wynikiem zarówno wrodzonych predyspozycji (dziedziczone mutacje i epimutacje), jak też ekspozycji na kancerogeny. 



Klasycznym przykładem nowotworu rozwijającego się zgodnie z wielouderzeniowym modelem kancerogenezy jest nowotwór jelita grubego (rycina 3). Procesy epigenetyczne (hipermetylacja promotorów licznych genów) pełnią szczególną rolę w etiologii nowotworów jelita grubego, co ma związek z tytułowym piwkiem, do którego wreszcie dotarliśmy.
Picie piwa jest jednym z silnych czynników ryzyka rozwoju nowotworu jelita grubego, zależnym od dawki. Według różnych źródeł ryzyko to jest od 2 do 3,5 razy większe u osób spożywających powyżej 500 ml piwa dziennie [1,2]. Dla porównania, palenie papierosów zwiększa ryzyko zawału mięśnia sercowego prawie trzykrotnie [3]. Nie chodzi tutaj o kancerogenne działanie alkoholu (spożywanie innych trunków, szczególnie wina, nie wykazuje związku z tą jednostką chorobową), lecz o obecne w piwie witaminy z grupy B, a szczególnie kwas foliowy, kwas pantotenowy i pirydoksynę, które uczestniczą w metylacji promotorów licznych genów, w tym p53 [2]. Szczegółowe badania, analizujące wpływ poszczególnych witamin na ryzyko rozwoju nowotworu jelita grubego wykazały, że to dieta bogata w witaminę B6 odpowiada za 3,5 krotny wzrost ryzyka [4], natomiast pozostałe składowe nie zwiększają ryzyka choroby.
Według danych CBOS ponad 50% osób spożywających alkohol deklaruje picie piwa, przy czym prym wiedzie młodzież (respondenci w wieku 18-24 lat), gdzie piwo spożywa blisko 90% mężczyzn i 52% kobiet [5]. Zgodnie z powyższym, zadziwiającym faktem pozostaje medialna cisza o konsekwencjach nadmiernego  spożywania „chmielu”. Upublicznienie danych o kancerogennym działaniu piwa i dotarcie do szerszej opinii publicznej spowodowałoby zapewne straty lobby piwowarskiego. Jednak ze względu na to, że nowotwory jelita grubego stanowią drugi co do częstości typ nowotworów w Polsce, wykazujący stały wzrost zapadalności (średni przyrost zapadalności w Polsce wynosi 3,5% w skali roku) [6], przy niedostatecznej wykrywalności, upowszechnienie tych informacji przyniosłoby obiektywnie wiele wymiernych korzyści ekonomicznych i społecznych. Dodatkowo zainicjowałoby to podjęcie szczegółowych badań, także nad modyfikacją diety, obniżającej ryzyko wystąpienia nowotworów jelita grubego u osób pijących piwo.
Na koniec dobra wiadomość dla fanów pianki. Udowodniono, że dieta bogata w przeciwutleniacze, takie jak witamina E (działa od dawki 2 mg/dzień), witamina C (silny efekt ochronny od 5 mg/dzień) likopen (karotenoid występujący w pomidorach, arbuzach i czerwonych grejpfrutach, chroni od dawki 5 mikrogramów/dzień) obniża ryzyko zapadnięcia na nowotwór jelita grubego u miłośników piwa [1]. 
                                                                                                                                                        Autor: Paweł Niemiec     

Więcej informacji:

1. Kune G, Watson L. Lowering the risk of rectal cancer among habitual beer drinkers by dietary means. Adv Prev Med. 2011, 874048.
2. Slattery ML, Wolff RK, Herrick JS et al. Alcohol consumption and rectal tumor mutations and epigenetic changes. Dis Colon Rectum. 2010, 53:1182-1189.
3. Yusuf S, Hawken S, Ounpuu S et al. Effect of potentially modifiable risk factors associated with myocardial infarction in 52 countries (the INTERHEART study): case-control study. Lancet. 2004, 364:937-952.
4. de Vogel S, Dindore V, van Engeland M et al. Dietary folate, methionine, riboflavin, and vitamin B-6 and risk of sporadic colorectal cancer. 
J Nutr. 2008, 138:2372-2378.
5. www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2010/K_116_10.PDF
6. http://www.pkk.org.pl/informacje/dla-pacjentow/74-rak-okrnicy-jelita-grubego.html

0 komentarze:

Prześlij komentarz